Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wstęp: to czym się tak naprawdę zajmujesz?

Odkąd pamiętam, zawsze myślałam, że moja praca nie będzie związana z bankowością, nie będę zajmować się finansami, a co najważniejsze, nigdy nie wyjadę ze swojego rodzinnego miasta.  Oczywiście stało się inaczej. O ironio losu. Ale to nie tak, żebym tego żałowała. Wręcz przeciwnie, bardzo lubię swoją pracę, kiedy inni doceniają to co robię i już tak nie tęsknię za swoimi rodzinnymi stronami jak kiedyś. Pewnie dlatego, że mam tu swoją rodzinę. Wracając do pracy, bo na tym właśnie chciałabym się skupić na moim blogu, któremu spontanicznie nadałam tytuł  "w dżungli biznesu",   chciałabym się z Wami tutaj dzielić moimi spostrzeżeniami nt. zachowań ludzkich w biznesie, kultury pracy, nawiązać do sposobu pracy oraz tego co jest w tym zabawne. Myślę, że każdy z Was odnajdzie podobieństwa u siebie, a może wręcz przeciwnie, pokaże nowe oblicze biznesu, inni natomiast podzielą się swoimi nowymi doświadczeniami. Zapraszam do komentowania. "To czym się tak naprawdę zajmu...
Najnowsze posty

Epizod 17 jestem tam gdzie powinnam

A jednak życie było i zawsze będzie pełne niespodzianek. Zmieniłam pracę z tej w której wszystko "niby" się układało,  na taką która na obecną chwilę wydaje się być idealna. Ale nie chce zapeszać. To bardzo miłe uczucie kiedy ktoś w końcu ceni twoje doświadczenie i chce z niego korzystać, a nie korzysta z doświadczenia, tylko po to,  aby cię wykorzystać i nie docenić. Czuję się w końcu wolna,  niezależna, chce mi się robić coś dla samej siebie, rozwijać i być częścią czegoś większego, co ma sens dla ludzi. To budujące i z radością patrzę w przyszłość. W mojej głowie wciąż tkwią słowa które kiedyś w młodości powiedział mi mój tata, a mianowicie "Dziecko, cokolwiek w życiu będziesz robić,  rób to jak najlepiej potrafisz" . I wiecie co? Tak zawsze robiłam,  a Ci co nie potrafili tego docenić teraz płaczą, że mnie z nimi nie ma.  Mój tata całe życie był pracownikiem fizycznym - ślusarzem, obecnie jest na emeryturze, ale nie jedna firma biła się o niego, aby zos...

Epizod 16: robić w życiu to co lubisz

 …. robić w życiu to co lubisz , kochasz i spełniasz się w tym każdego dnia to jest sukces zawodowy, który sprawia, że nie chcesz poszukiwać innej pracy, ale chcesz być w tym miejscu gdzie jesteś, z tymi ludźmi i z szefem który docenia twój wysiłek.  Ja właśnie jestem w takim momencie mojego życia i trzymam się tego, bo po co to zmieniać? Kilka razy w swoim życiu zmieniałam pracę i wiele się nasłuchałam od innych jak to tkwią w miejscu tylko dlatego, że nie podjęli rękawicy i nie zmienili pracy, bo zabrakło im odwagi. Albo woleli już męczyć się tu gdzie są, bo założyli, że w innym miejscu może być gorzej, tudzież po prostu ograniczał ich rynek i nie mogli nic zmienić. Jest wiele powodów dlaczego ludzie nie szukają swojego idealnego, zawodowego miejsca na ziemi. Każdy jest jak to mówią kowalem swego losu. Możesz szukać swojego raju, a możesz całe życie tkwić w jednym nie do końca doskonałym. To twój wybór. Ja swoje miejsce znalazłam i mam nadzieję, że spełnię się tam zawodowo d...

Epizod 15 W dżungli z humorem

Czasami w pracy bywa tak, że każdy ma już dość i musi trochę odpuścić, najzwyczajniej w świecie trochę się pośmiać, bo wkoło trochę za sztywno. Najczęściej zaczyna się w czwartek czyli tzw. mały piątek, a w piątek to już całkiem wszyscy są totalnie jakby w innym świecie, w końcu piątek to już jedną nogą weekend. Tu zaprezentuję parę branżowych  i sytuacyjnych dowcipów z pracy, niektóre mogły przydarzyć się właśnie Tobie 🥳 1. Przychodzi klient do Oddziału Banku, rozmowa, klient chce wypłacić dużą gotówkę z konta: - czy dać Panu w skarbcu czy na ladzie? 2. Sytuacja jak wyżej tylko mniejsza ilość gotówki: - czy życzy Pan sobie z gumką czy bez? 3 .  C zy wiesz dlaczego bankierzy są dobrymi kochankami?     - Bo wiedzą z pierwszej ręki, jaka jest kara za wczesne wycofanie się. 4. Po urlopie Pani siada przed komputerem do rozliczeń i zamiast okularów optycznych zakłada przeciwsłoneczne. 5. Ten moment po urlopie, kiedy siadasz przed komputerem i okazuje się ....

Epizod 14: Co z tą pracą zdalną?

Temat pracy zdalnej wraca jak bumerang. Szczególnie nabrał na sile w czasie epidemii koronawirusa. Jakie jest moje doświadczenie w tym temacie? A no całkiem spore. Po pierwsze w mojej pierwszej pracy miałam okazję mieć home office raz w tygodniu, potem dwa razy w tygodniu. W kolejnej pracy miałam już z tym duże trudności, ale to bardziej było spowodowane niechęcią pracodawcy, który preferował pracę w biurze. I powiem tak, to czy ta praca się sprawdzi zależy od niewielu czynników. 1. Najważniejsze to nastawienie pracodawcy, a dokładniej chodzi brak zaufania. Komuś gdzieś dzwoni w uszach „ Kontrola najwyższą formą zaufania”? Jeżeli pracodawca ogranicza home office tylko do wybranych pracowników i też kontrolując ich na każdym etapie, co oznacza brak zaufania do ich pracy, a także gdy tego zaufania nie ma do pozostałych pracowników którzy mogliby od czasu do czasu również wykonywać taką pracę to myślę, że praca zdalna staje się dla wszystkich męcząca i każdemu po jakimś czasie się ...

Epizod 13 Miło się dogadać

Żeby nie było, że ciagle piszę o negatywnych lub niemiłych sytuacjach w pracy, to chciałam pokazać wam, że jeśli ma się odpowiednie nastawienie to osiąga się wszystko i wtedy nie trzeba nawet zbyt wiele robić, wystarczy tylko się uśmiechać :) Zadacie sobie pytanie jaką moc ma uśmiech i odpowiednie nastawienie? Bardzo duże. A miałam okazję przekonać się na własnej skórze już pare razy.  Można powiedzieć, że to swojego rodzaju wywieranie wpływu na innych, bo tak właściwie jest. Ostatnio zmagałam się ciągle z przedłużającym się procesem zakupowym   pewnych produktów i rozpoczęciem projektu. Powodem tego nie były uwagi do dokumentacji lub merytoryka jak to zazwyczaj bywa, a ludzie. To ktoś był na urlopie,    to byli zajęci innymi pracami, to ktoś się akurat pochorował, to ciagle coś i coś. Nie można było się przebić normalnymi ścieżkami. Zmieniłam strategię czytaj podejście do ludzi zaczęłam się do nich uśmiechać, rozmawiać o ich pracy, po prostu wykazał...