A jednak życie było i zawsze będzie pełne niespodzianek. Zmieniłam pracę z tej w której wszystko "niby" się układało, na taką która na obecną chwilę wydaje się być idealna. Ale nie chce zapeszać.
To bardzo miłe uczucie kiedy ktoś w końcu ceni twoje doświadczenie i chce z niego korzystać, a nie korzysta z doświadczenia, tylko po to, aby cię wykorzystać i nie docenić.
Czuję się w końcu wolna, niezależna, chce mi się robić coś dla samej siebie, rozwijać i być częścią czegoś większego, co ma sens dla ludzi. To budujące i z radością patrzę w przyszłość.
W mojej głowie wciąż tkwią słowa które kiedyś w młodości powiedział mi mój tata, a mianowicie "Dziecko, cokolwiek w życiu będziesz robić, rób to jak najlepiej potrafisz".
I wiecie co? Tak zawsze robiłam, a Ci co nie potrafili tego docenić teraz płaczą, że mnie z nimi nie ma.
Mój tata całe życie był pracownikiem fizycznym - ślusarzem, obecnie jest na emeryturze, ale nie jedna firma biła się o niego, aby został i jeszcze pracował, wiele mu proponowali. A on powiedział, że chce już odpocząć na emeryturze. Jakość jego pracy była o wiele bardziej lepsza w porównaniu do maszyn które teraz wykonują pracę człowieka - jego doświadczenie i umiejętności były niezastąpione, a młodzi pracownicy nie raz przychodzili do niego po rady, bo maszyna nie potrafiła czegoś zrobić.
Bądź najlepszy w tym co robisz, szanuj i dbaj o swój rozwój, a będziesz szczęśliwy.
Polecam fantastyczna książkę o trudnej sztuce odpuszczania, która niektórym - takim jak ja - może pomóc przejść przez trudny czas niedoceniania i wykorzystywania Twoich zdolności w pracy i nie tylko.
Książka o jakże wymownym tytule, ale jeśli zastanawiasz się czy warto, to się nie zastanawiaj tylko sobie przeczytaj. Nawet jeśli stwierdzisz, że to nie dla ciebie, myślę że i tak coś z niej wyciągniesz dla siebie.
A poniżej zdjęcie okładki ;)
Milej lektury!


Komentarze
Prześlij komentarz
Treści niedozwolone i niezwiązane z przesłaniem bloga będą usuwane.